poniedziałek, 5 października 2015

Jesienna zaduma

Opolski cmentarz przy ulicy Wrocławskiej - piękny, zapomniany, a może raczej nieszczęśliwie położony. Widocznie także cmentarze miewają pecha... Zabytkowa nekropolia znajduje się - biorąc pod uwagę dzisiejsze położenie - w sercu miasta. Niestety, u zbiegu dwóch ruchliwych ulic. Ciekawe, ilu kierowców rozpędzonych samochodów zastanowi się czasem, kto za tym murem, za płotem jest pochowany? 

Wybrałam się na cmentarz na spacer - bo słoneczna niedziela zachęcała do tego. Kilka osób miało podobny pomysł. Nie spotkałam wandali, którzy sobie ten cmentarz upodobali - widocznie nie przychodzą za dnia (na szczęście!) - ani wycieczek, ani porządkujących nekropolię wolontariuszy (jeszcze trochę czasu pozostało do 1. listopada...). 

Historia cmentarza (w założeniu wielowyznaniowego, dla katolików oraz ewangelików) sięga 1813 roku. W 1930 roku zaprzestano pochówków w związku z podniesieniem się poziomu wód i rozpoczęciem budowy Kanału Ulgi. W 1934 roku wytyczono dzisiejszą ulicę Niemodlińską (kosztem południowych połaci cmentarza). Po 1945 roku cmentarz otwarto - był użytkowany do 1963 roku.

Poniżej kilka migawek z mojego spaceru, także z widokiem na niszczejącą kaplicę neogotycką. Ile po nas zostanie? Zwłaszcza teraz, gdy śmierć jest tabu, a pamieć pielęgnujemy - w moim odczuciu - gorzej, niż nasi przodkowie przed wiekami...









piątek, 27 lipca 2012

POCZĄTEK WIELKIEJ WĘDROWKI

Od Śląska nie można się uwolnić. Nie trzeba. NIE WARTO.
Zapraszam na wędrówkę po tym wyjątkowym regionie,
kontrastowym, różnorodnym, zaskakującym.
Zapraszam do miejsca pełnego dumy, oddychającego tradycją
minionych wieków, która wzbogaca i dodaje sił.
Zapraszam do odkrywania ogromnego potencjału:
społecznego, gospodarczego, edukacyjnego, turystycznego...
Zapraszam do krainy duchowości i pragmatyzmu,
gdzie życie ma swój sens i smak, dzięki takim wartościom jak rodzina czy praca.
Zapraszam... do domu. Oto - Mój Śląsk.